Elias zaskakuje go, obracając go twarzą do siebie. Kładzie dłonie na jego szyi i wsuwa język do jego ust, wysysając z niego dech. Następnie Julian cofa się, aż jego plecy uderzają o komodę. Elias sadza go na meblu i rozchyla mu nogi, po czym ustawia się przed nim. Julian zarzuca ramiona na szyję Eliasa, a nogi oplata wokół jego talii. Elias pcha się w niego, a melodia rozkoszy znów błogosławi jego






