W brzuchu Juliana zawirowało stado motyli. Bierze głęboki oddech i odsuwa się od Eliasa, bo jeśli zostanie w jego ramionach, w końcu się rozpuści.
Przybywa nowy gość, a oczy Milo rozjaśniają się, gdy widzi swoją mamę. Isadora ma na sobie uroczą sukienkę w jesiennych kolorach i parę brązowych kozaków. Zadbała też o makijaż i ułożenie włosów.
— Mamusiu! — Milo biegnie do niej i ciągnie ją, by poznał






