Alistair zamiera w miejscu i szeroko otwiera oczy. To większy szok niż wiadomość o tym, że Julian oświadczył się Eliasowi. Powoli odwraca się i patrzy na syna ze zdziwieniem. — Ja? — wskazuje palcem na swoją pierś.
— Tak, a kto inny? — Julian uśmiecha się. — Chcę, żebyś był tego dnia u mojego boku.
Alistair odwraca wzrok, mrugając szybko, by powstrzymać łzy. Przełyka ślinę i posyła synowi najciepl






