[Z perspektywy Genevieve]
Miałam w żołądku przeczucie, że Arthur wcale nie planował udać się do swojego gabinetu, by kontynuować pracę. W jego oczach pojawił się pewien błysk, który aż prosił się o pytanie, co on tak naprawdę knuje.
Z drugiej strony wywołało to we mnie zupełnie inne uczucie, z którym nie byłam gotowa się zmierzyć. Więc ostatecznie postanowiłam po prostu odpuścić.
Kiedy wracałam






