<Chapter>Rozdział 110: Wspólna noc </Chapter>
[Z perspektywy trzeciej osoby]
Arthur nie kwestionował słów swojej babki, kiedy weszła do jego gabinetu, by poinformować go o jego rzekomych planach na wieczór. Prawdę mówiąc, wręcz nie mógł się ich doczekać.
„Skoro prawda wyszła na jaw, czy nie uważasz, że nadszedł czas, abyście z Genevieve popracowali nad chemią jako małżeństwo?” – zapytała go Margar






