Bridget zbladła. – Jak mnie nazwałeś?
Ronan złapał się za głowę, zmuszając się do przyjęcia pozycji siedzącej. – Ukochana?
– Za mocno uderzyłeś się w głowę, syreni zbolu – powiedziała Bridget.
Oczy Ronana rozszerzyły się. – Jak możesz tak mówić, Bridget? Po tym wszystkim, co nas łączyło?
– Łączyło? Nawet cię nie znam! – warknęła Bridget. – Nie wiem, za kogo mnie bierzesz, ale jesteś w bł






