Nie wiedziałam, czego się spodziewać, gdy nasz samochód dowiezie nas ze stacji kolejowej do pałacu, ale nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam, co nas faktycznie czeka.
Wiwatujące tłumy stały wzdłuż zewnętrznych murów pałacu. Wszędzie było pełno balonów i serpentyn w różnych kolorach. Ustawiono scenę, na której grał zespół.
Niektórzy ludzie trzymali transparenty. „Niech żyje niedźwiedzia k






