Gdy samochód wjechał do dzielnic, które rozpoznawałam, stawałam się coraz bardziej spięta. Nicholas przytulił mnie mocniej, najwyraźniej starając się zapewnić mi tyle otuchy, ile tylko mógł. Niestety niewiele mogło mnie pocieszyć.
Nie przeszkadzało mi mniejsze mieszkanie. Nie przeszkadzały mi nawet trudniejsze warunki życia.
Ale nie chciałam już tego robić bez Nicholasa.
Oczywiście zrobiłabym to,






