~Declan~
Kiedy usłyszałem od Gavina, że zabrał Elenę do szpitala, straciłem dziesięć lat życia. Mieliśmy kurwa tyle szczęścia, że Gavin z nią był. Gdyby nie on, to uderzenie mogłoby ją mocno poturbować… albo gorzej. Mimo że widziałem ją tu, w naszym pokoju, owiniętą w jej ulubioną satynową koszulę nocną, z włosami rozrzuconymi jak szara aureola na naszej białej poduszce, z rozchylonymi wargami, gd






