Niczego się nie nauczyłem. Niczego cholernego się nie nauczyłem. Jeśli już, to cofnąłem się w rozwoju do czasów, gdy byłem szczeniakiem. Leżąc na plecach, z ciężko unoszącą się piersią, czułem tak niewyobrażalny ból w każdym miejscu na ciele. Vance był spocony, ale nie jestem pewien, czy chociaż raz uderzyłem go wystarczająco mocno, żeby nabić mu siniaka. Zamiast tego czułem się tak, jakbym umiera






