Szok nawet w najmniejszym stopniu nie oddawał tego, co czułam. Moje myśli pędziły, a ja czułam, jakbym utknęła w martwym punkcie we własnej głowie. Wszystkie moje myśli były pomieszane. Kiedy składałam w całość to wszystko, co mi robili, nie miało to żadnego sensu. Wyleczyli mnie, uczynili silniejszą, nadal na mnie eksperymentowali, ale nie przyniosło to niczego poza prawdziwym wzmocnieniem mnie.






