Kiedy się obudziłam, znowu wisiałam oparta o ścianę. Moje nadgarstki zdążyły już wyskoczyć ze stawów, co oznaczało, że musieli użyć czegoś, żeby mnie uśpić. Kto wie, jak długo tak naprawdę spałam. Zmartwienie zaczęło drążyć moje wnętrze, ale po chwili uświadomiłam sobie, że nie jest ono moje. Uniosłam głowę, opierając ją o ścianę. Vance utknął tu ze mną. Choć więź nie powinna być wyczuwalna przy t






