***Perspektywa Vance'a***
Dotarłem do Watahy Lunat-Fluvius po trzech dniach podróży. Tym razem nie musiałem się martwić o to, by być na miejscu punktualnie. Poza tym, że Lucius dzwonił do mnie dwa razy dziennie, pytając, czy rozmawiałem z Galen, głową wiedźm, która, jak się okazało, była Matką Wiedźm. To odpowiednik Króla lub Regenta u czarownic. To u niej szukały wskazówek, a gdy coś stawało się






