Vic gwałtownie i z premedytacją skręcił w prawo, ale Cassian zdążył już usłyszeć zmianę pracy jego silnika. Wyczuł, co się święci, poprzez tuzin drobnych znaków, których zwykli ludzie nie potrafili przetworzyć.
Zahamował na może pół sekundy, tylko tyle, by pozwolić maszynie Vica przemknąć dokładnie tam, gdzie przed chwilą sam się znajdował, a następnie wystrzelił do przodu w przestrzeń, którą Vi






