Genevieve
Poczekalnia w szpitalu pachniała środkami odkażającymi i podłą kawą.
Nienawidziłam tego. Nienawidziłam jarzeniówek, w świetle których każdy wyglądał na wpół martwego.
Nienawidziłam niewygodnych plastikowych krzeseł, które skrzypiały przy każdym ruchu.
Nienawidziłam zegara na ścianie, który tykał zbyt głośno, a każda odmierzana przez niego sekunda wydawała się wiecznością.
Ale n






