Genevieve
Zostaliśmy tam trochę dłużej, rozmawiając o naszej przyszłości, o dziecku, o wszystkich tych drobnych szczegółach, które sprawią, że ten dom będzie naszym gniazdkiem.
Dyskutowaliśmy o tym, który pokój będzie biurem Cassiana, gdzie będzie mógł pracować, kiedy nadejdzie czas na załatwianie spraw watahy.
Rozmawialiśmy o tym, by w końcu wziąć psa, może golden retrievera, by dzieci mogł






