Genevieve
– Genevieve? – odezwał się zaniepokojony Cassian, wspierając się na łokciu, żeby lepiej mi się przyjrzeć. – Wszystko w porządku?
Nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Nie mogłam się poruszyć. Ponieważ doskonale wiedziałam, o jakiej wiadomości mówił. Dokładnie pamiętałam dzień, godzinę i moment, w którym ta wiadomość nadeszła.
Wciąż pamiętałam to tak, jakby to było wczoraj.
To był dz






