Cassian
Uśmiechnąłem się z twarzą przyciśniętą do jej brzucha, po czym kontynuowałem moją wędrówkę w dół, całując jej kości biodrowe i wewnętrzną stronę ud. Kiedy w końcu ułożyłem na niej usta, krzyknęła, a jej plecy wygięły się w łuk nad łóżkiem.
Tu również się nie śpieszyłem, smakując ją, dowiadując się, co sprawiało, że się wiła i błagała o więcej.
Jej dłonie zaciskały się w moich włosach






