Dobrze, może wykorzysta mnie, żeby wyprowadzić Ashera z równowagi. – westchnęłam cicho, krzywiąc się, gdy pięść Brandona uderzyła Ashera w szczękę. Mój towarzysz przyjął cios bez mrugnięcia okiem, jego złote oczy błyszczały gniewem, gdy chwycił brata za gardło i odepchnął go.
Brandon, arogancki jak zawsze, pomimo potężnego kaca, szybko odzyskał równowagę. Jego ciemne włosy były potargane i pozbaw






