„Co? Nie mogę tego zrobić. Nie masz pojęcia, o co mnie prosisz”. Zaskoczenie spowolniło moje tempo, a nogi jęknęły boleśnie, gdy zmuszałam je do szybszego biegu, byśmy nadążali.
„Będą czegoś chciały w zamian, prawda?” – sapnęła, kontynuując bez oczekiwania na odpowiedź. Głos jej się załamał, przebijała się przez niego desperacja. – „Nie używaj ich, żeby je zabić, tylko żeby nas stąd wydostać – ja






