Roześmiałam się, wydając z siebie serię chichotów, które pewnie sprawiały, że wyglądałam jak wariatka, ale naprawdę mnie to nie obchodziło.
Zeke zerknął na Ashera, jego oczy były pełne obaw. „Myślisz, że ona też zdziczeje? Powinniśmy uciekać?”
„Nie zdziczeję, ty idioto.” Prychnęłam, trącając go. „Rozumiesz, jak szalenie to brzmi, prawda? Moc zmieniania rzeczywistości… to po prostu niemożliwe. Gd






