„Lola—Lola, czekaj! Gdzie leziesz?” – Breyona krzyknęła za mną, a jej głos odbił się echem od ścian pustego korytarza.
Odwróciłam się, nagle uświadamiając sobie, że właściwie nie mam pojęcia, dokąd idę. Wiedziałam tylko, że muszę coś zrobić, cokolwiek, by zdusić ten ból, który ściskał mnie w swoich szponach.
„Gdzie znaleźli ciało Cordelii?” – spytałam z niecierpliwością.
Pod warstwą bólu poczułam






