Nawet blady jak kreda i chwiejący się na nogach, Zeke zdołał wykrzywić twarz w absolutnym zaskoczeniu. Zgrabne brwi Tessy ściągnęły się w grymas, a na policzkach wystąpił jej delikatny rumieniec. Po tym, jak usilnie unikała jego spojrzenia, wiedziałem, że między nimi wcale nie jest idealnie, ale to już coś.
Tessa nie była już przeciwko nam, pod warunkiem, że dotrzymam słowa i zapewnię czarownicom






