„Zastanawiasz się pewnie, jak udało nam się tak długo gnieździć na twojej ziemi, i nikt nas nie wypatrzył.” Ember mówiła cicho, ściskając dłoń Angeliki, prowadząc ją między domami w stronę podwórka.
Wysokie sztachetowe płoty dzieliły posesje, każda identyczna – ten sam kształt, wysokość, kolor. Przy blasku księżyca Ember poprowadziła nas na tyły posiadłości, tam, gdzie las stykał się z równo przys






