Wszelka złość, jaką czułam do mamy, dawno minęła. Podjęła wtedy najlepsze decyzje w moim imieniu, zawsze stawiając moje dobro ponad wszystko inne. Mimo że ból mnie zmienił, udało mi się wyjść na prostą.
– Wszystko w porządku. Co się stało, to się nie odstanie – przytaknęłam, zgadzając się z Finnem.
Czułam palące kolce poczucia winy wbijające się pod skórę Atlasa. Choć jego twarz wyrażała chłodną o






