Gdy wszyscy szliśmy wzdłuż południowego obwodu watahy, wojownicy w swoich wilczych formach wystąpili naprzód. Pokryte futrem łby i pyski wyłoniły się z zarośli, z inteligentnymi oczami, które zauważały i śledziły nasze odmienności. Wielu było śmiałych, podchodząc, by powitać swojego Alfę. Inni wyczuli zmianę, zanim naprawdę ją zobaczyli, ich uszy drgały i obracały się.
Zaskoczenie przebiegło po ic






