Zaskoczenie i wahanie odmalowały się na twarzach niezliczonych wilkołaków, gdy wieść się rozniosła, a oni w końcu zaczęli rozumieć wagę decyzji, która ich czekała.
Nigdy nie przepadałam za publicznymi wystąpieniami. Świadomość, że tak wiele par oczu wpija się w moją skórę, była niepokojąca, ale nie stałam tam sama.
Oprócz Atlasa, którego obecność u mojego boku dodawała mi otuchy, miałam przy sobie






