To była Lillian.
– Co ona tu robi? – Sam niemal natychmiast się spięła.
– Nie bój się. Jesteśmy na naszym terenie – Daniel uspokoił ją, wyczuwając jej nerwowość.
Sam odrobinę się rozluźniła.
Właściwie, nie bała się jej, tylko to był odruch warunkowy na widok Lillian.
Tak, jakby policjant zobaczył złoczyńcę.
Lillian nie miała dziś makijażu, a jej falujące, kręcone włosy były związane w prosty kucyk






