Jako właścicielka, Kelly nie wydawała się entuzjastyczna, raczej sprawiała wrażenie zdystansowanej.
– Dzień dobry! – pozdrowiła Sam.
– Proszę pani, to Lily Designer. Może pani wejść i rozejrzeć się.
Sam podziękowała i weszła do środka.
Kiedy wyszła, Kelly pociągnęła Fay na bok i zapytała:
– Po co ją tu przyprowadziłaś?
– No jak to po co? Kupić ubrania!
– Phi, myślałam, że to twoja nowa dziewczyna






