"To twoje zasługi," powiedziała Janice urażonym tonem. "Nie chcę przypisywać ich sobie."
Christopher uśmiechnął się i przypomniał jej:
"Nie spóźnij się za bardzo. Zadzwoń, kiedy skończysz. Przyjadę po ciebie."
Zanim Janice zdążyła powiedzieć, że nie ma takiej potrzeby, Christopher się rozłączył.
Zmrużyła brwi i postanowiła najpierw dokończyć pracę.
Po rozłączeniu się Christopher sprawdził godzi






