Punkt widzenia Arii
Serce podeszło mi do gardła.
Oczywiście, że kłamali.
Nie mieli żadnego powodu, by faktycznie mi pomóc i mnie wyleczyć. Jedyne, czego chcieli, to powoli zniszczyć mnie od środka.
– Więc co jest w tej fiolce? Trucizna? – zapytałam nagląco.
– Jak na ironię, nie – powiedział Malik. – To w rzeczywistości suplement. I to niezwykle silny.
Zamarłam. Suplement? Od kiedy Otto byłby tak h






