POV Arii
– Są w sypialni! – wrzasnął ostry, piskliwy głos.
Sekundę później do środka wpadła chmara reporterów, a flesze ich aparatów błyskały niczym wystrzały z karabinów. Skierowali obiektywy prosto na nas i zaczęli robić zdjęcia bez opamiętania.
Zastygłam w szoku. Co do cholery? Skąd w ogóle wiedzieli, że tu jesteśmy?!
Wtedy ją zobaczyłam.
Moja matka stała za plecami reporterów, a jej usta wykrz






