Punkt widzenia Arii
Oczy Isli rozszerzyły się, jakby nie mogła uwierzyć w to, co właśnie powiedziałam.
– Czyś ty, kurwa, postradała zmysły? – syknęła pod nosem. – Nikt mnie nie dotknie. Bo jestem ich Panią. Naprawdę myślisz, że by się odważyli?
Zachichotałam.
– Tak, jesteś damą, ale ja też. Czas sprawdzić, która z nas ma tu większe wpływy.
Odwróciłam się z powrotem do menedżera.
– Słyszałeś mnie.






