Punkt widzenia Arii
Gdy zeszłyśmy z tarasu, Alfa Thalira zniknęła, twierdząc, że ma do załatwienia sprawy urzędowe. Zostałam przekazana z powrotem pani Cole, choć ta wyraźnie nie chciała mieć ze mną nic wspólnego.
– Chodźmy – powiedziała z niechęcią. – Pokażę ci twój pokój.
Główny budynek miał kilkanaście pięter, na każdym niezliczoną ilość pokoi, z których większość stała pusta. Spodziewałam się,






