POV Arii
Zastygłam w bezruchu, wstrzymując oddech.
Nie ruszaj się, Ario, powiedziałam sobie. Nie ruszaj się.
Ta lepka, zimna rzecz zatrzymała się na chwilę na moim udzie, po czym kontynuowała wędrówkę w górę, aż dotarła do mojej talii. Jej smukłe ciało powoli owinęło się wokół mojego pasa. Wtedy wydała z siebie syk.
Wąż, pomyślałam.
Na tę myśl dreszcz przebiegł mi po plecach.
Kurwa. Kurwa! Pod moj






