POV Arii
Niemal wyskoczyłam z łóżka. „Co? Zwariowałeś?”
Prychnął. „Zadałaś sobie tyle trudu, żeby pogrążyć Tasmin. A ja mógłbym kazać ściąć jej głowę jednym rozkazem”.
Wzięłam głęboki oddech. „Dobra. Wiem, że jesteś silny i potężny. Nie musisz mi tego znowu udowadniać. Ale chcę zniszczyć Tasmin sama. Nie z twoją pomocą”.
„Co za różnica?” wydawał się nieprzekonany.
„Bo nie chcę ci być nic winna!” w






