Luke próbował nakłonić Biankę łagodnym głosem. W jego niskim i rezonującym głosie dało się usłyszeć nutę pobłażliwego uśmiechu.
Zachodzące słońce nadawało jego wyrzeźbionym rysom twarzy uroczy kontur, co sprawiało, że serce Bianki zabiło szybciej.
Czuła, jak jej płatki uszu robią się gorące. "Nie zmuszaj mnie, bym znów się o ciebie martwiła. W przeciwnym razie…"
Luke zniżył głos i wpatrywał się w






