Powietrze w sali bankietowej nagle zgęstniało od napięcia wywołanego niespodziewanym pojawieniem się Wayne'a.
Wayne był zaskoczony zaledwie przez sekundę, po czym natychmiast zareagował. Jego dziki wzrok bez najmniejszego skrępowania zmierzył Luke'a z góry na dół.
Szybko ukrył mordercze zamiary na dnie swoich oczu i wyciągnął rękę w stronę Luke'a. "Młody paniczu Luke."
Tym razem Luke nie odmówił.






