**Levi**
Jasna cholera.
– Dałeś jej śniadanie? – pyta Haiden, gdy wychodzę z pokoju Envy.
– Je? – Noah stoi tuż obok niego.
– Smakowało jej? – Xavier stoi za nimi.
– Tak, tak, tak. – Pośpiesznie przepycham się obok nich, by dostać się do swojego pokoju, mając nadzieję, że nie zauważą wściekłej erekcji, którą mam. Wyglądała cholernie bosko w samym ręczniku. Bogowie, mam nadzieję, że nie widziała, j






