**Envy**
Budzę się, jakby trafił we mnie piorun. W jednej sekundzie śnię o cichych lasach, a w następnej siedzę prosto jak struna, łapiąc powietrze tak gwałtownie, że wysysa je z pokoju. Moja ręka leci do piersi. Moc wciąż trzaska w powietrzu wokół mnie, srebrne i złote nici migoczą na ścianach. Cztery zaspane głosy odpowiadają jednocześnie.
– Co…
– Kto cię skrzywdził?
– Gdzie jest zagrożenie?
– C






