Po ucieczce z miejsca zdarzenia, Bianka i Dangelo szczęśliwie wsiedli do samolotu do Boynton.
W samolocie Bianka nerwowo się wierciła, choć starała się to ukryć. Poprosiła Dangelo, żeby ją stamtąd zabrał, ale nie chciała, żeby zabierał ją z powrotem do Boynton. Co, jeśli wpadnie na Finleya? Co wtedy?
Przygryzła wargę, a niepokój ją zżerał.
Ale Dangelo nalegał. "Bianko, nie martw się o mnie. Muszę






