Ava
Weszłam na salę balową z sercem łomoczącym w piersi. Powietrze było gęste od zapachów drogich perfum i cichego dudnienia muzyki dochodzącej z sąsiedniego pomieszczenia. Gdziekolwiek spojrzałam, piękne kobiety w ekstrawaganckich sukniach kręciły się z kieliszkami szampana w dłoniach, plotkując i chichocząc wśród pozostałych gości.
Kandydatki na żonę.
– Mój Boże – jęknęła mi do ucha Ofelia, g






