Ava
Złote promienie słońca wlewały się przez ogromne okna, smugi ciepła rozprzestrzeniając się po dużej sali obrad. W kominku wesoło trzaskał ogień, a na środku pomieszczenia ustawiono długi dębowy stół. Z odtwarzacza płyt, wytworzonego przez ludzi w rogu, płynęła cicha muzyka fortepianowa, a członkowie rady kręcili się z filiżankami herbaty i kawy w dłoniach.
Być tutaj, z powrotem w Pełni Księż






