Ava
Ostatni raz musnęłam gąbką z pudrem czubek nosa i wklepałam go, zanim zatrzasnęłam małą puderniczkę. W słabym świetle otaczającym moje lustro toaletki szmaragdowozielony zestaw spódnicy i topu odbijał światło w taki sposób, że jedwabista tkanina zdawała się falować jak woda.
– Wyglądasz olśniewająco, kochanie – powiedziała Ofelia, materializując się za mną z kieliszkiem szampana na przedimprez






