Strażnicy nie okazywali nam litości, brutalnie przepychając nas przez ogromne drzwi sali tronowej z włóczniami wymierzonymi w plecy. Potknęłam się, grot jednej z włóczni wbił się przez moją kurtkę, ale nie mogłam zwolnić; coś mi mówiło, że tych strażników nie obchodzi, czy nas zranią, mimo że Chris właśnie ogłosił się Alfą Moonstone.
– Ruszać się – syknęli strażnicy, popychając nas do przodu.
Gdy






