Ava
Chris nie wiedział, że nie śpię. Właściwie, to nawet nie byłam blisko snu.
Stałam w drzwiach, z wysuniętymi pazurami i obnażonymi kłami, celując nimi w Patricka. Serce mi waliło, adrenalina buzowała w żyłach. Jak on się tu dostał? Czego chciał?
– Uspokój się, Ava – powiedział Patrick, unosząc dłonie w pojednawczym geście, a jego wzrok powędrował na moje pazury. – Przyszedłem tylko porozmawiać






