Poza Stanleyem Battonem i dziećmi, wszyscy inni w żłobku byli zamarli w bezruchu.
Wyglądało to, jakby ktoś nacisnął pauzę na komputerze.
Sharon Lindt podeszła do Wilsona Battona i delikatnie dotknęła jego twarzy. "Co się dzieje?"
Po tym Sharon poczuła się jeszcze bardziej zszokowana.
Wilson wydawał się normalny, nadal oddychał, ale w ogóle nie mógł reagować. Nie poruszył się ani nie uśmiechnął.
To






