Sabina była zirytowana własną lekkomyślnością. Nie miała nic przeciwko ich pocałunkom, ale byłoby lepiej, gdyby zamknęli drzwi.
Była pewna, że Antonio zgani ją później.
Zarumieniona wybiegła i zamknęła za sobą drzwi.
Amalia i Antonio przestali się całować na długo po tym, jak im przerwano.
Ich czoła stykały się, gdy Amalia zarumieniła się i powiedziała do Antonio: – Kochanie, Sabina przyszła mnie






