Kiedy drzwi łazienki się otworzyły, Bruce osłupiał.
Sabina miała na sobie kuszącą piżamę, a jej policzki były czerwone jak dojrzałe jabłka.
Wyglądała jak słodki, mały biały króliczek.
Mały biały króliczek zakochał się w wielkim złym wilku, więc przyszedł do wilka i poprosił, by ten go zjadł.
Sabina podeszła, śmiało obejmując Bruce'a jedną ręką w pasie, a drugą figlarnie dotykając klamry jego paska






