– W porządku, mój agent zadzwoni do ciebie po dokonaniu rezerwacji.
– Skoro masz dziś wolne, zjedzmy kolację dzisiaj – zdecydowała Amalia.
– Dobrze. – Jayden wstał i pożegnał się, nie biorąc nawet łyka kawy. – Do zobaczenia wieczorem.
– Jasne, cześć. – Amalia i Macey odprowadziły Jaydena do drzwi i patrzyły, jak wchodzi do windy. Potem zawróciły.
Amalia usiadła przy biurku, a Macey weszła za nią i






